„Cóż mogę powiedzieć… kocham mój nowy nos. Wygląda lepiej, niż mogłabym sobie wyobrazić”


Chciałam zoperować swój nos, odkąd weszłam w okres dojrzewania. Dorastając wyglądałam bardzo dobrze, jednak odkąd skończyłam 14 lat zaczęłam widzieć zmiany w swoim wyglądzie. Mój nos, który wcześniej idealnie do mnie pasował zaczął robić się większy i spiczasty. Moje rysy twarzy są proporcjonalne, jednak nos jest wyjątkiem.

Nikt nigdy nie śmiał się z mojego nosa. Czasami ludzie mówili jedynie „nie zdawałem sobie wcześniej sprawy że masz długi/spiczasty nos”. To zawsze było coś, na co głównie ja zwracałam uwagę. Kiedy powiedziałam moim przyjaciołom i znajomym z pracy, że zamierzam poddać się korekcie nosa byli bardzo zdziwieni, a niektórzy nawet zdenerwowani. Oczywiście wszyscy mogą mówić, że nie musisz się zmieniać i jesteś idealna, jednak dla osoby, która poddaje się operacji plastycznej ważniejsze jest jej samopoczucie niż opinia innych.

Zaczęłam przygotowywać się do operacji kilka miesięcy wcześniej. Moja przyjaciółka mieszkająca w Polsce znalazła klinikę Artplastica, w której kilkoro jej znajomych również miało wcześniej kilka zabiegów operacyjnych i byli zadowoleni z rezultatów. Zaczęłam korespondować z Moniką, która okazała się bardzo pomocna. Przekazała mi wszystkie informacje dotyczące zabiegu, kliniki, okolicy i chirurga. Po rozmowie z Moniką wiedziałam, że to jest placówka w której chcę wykonać zabieg, więc zaczęłam planować operację na listopad.

Przyleciałam do Polski 5, a operację przeszłam 6 listopada. Ta klinika to bardziej rezydencja! Piękny budynek. Czułam się tam jak w domu.

Wszystko przebiegło bardzo sprawnie. Konsultacja z doktorem Kuną odbyła się nad ranem, zaraz potem badania krwi, a moja operacja miała miejsce koło 15:30. Martwiłam się, że obudzę się podczas zabiegu, jednak nic takiego nie miało miejsca.

Nie czułam żadnego bólu. Jedynym problemem, który miałam była alergiczna reakcja na plastikową rurkę, której używa się do znieczulenia pacjenta. Obudziłam się z wysypką i suchym gardłem, kaszlałam. Myślę, że potrzeba kilku dni aby ta reakcja całkowicie znikła.

Muszę dodać, że wszystkie pielęgniarki były doskonałe, podobnie jak Monika i Magda (administracja), które świetnie mówią po angielsku i były bardzo pomocne.

Cóż mogę powiedzieć… kocham mój nowy nos. Wygląda lepiej, niż mogłabym sobie wyobrazić.


Efekt zabiegu korekcji nosa - zdjęcie przed i po operacji

Cała relacja dostępna pod linkiem: https://www.realself.com/review/szczecin-poland-my-rhinoplasty-experience#


Przyłącz się do nas na Facebooku: